Alleycaty

Alleypiast Kompromitacja

Piastów, 19.05.2007

» Relacja "punktowej" Kasi :)

Kilka dni przed Kompromitacją Grzesiek rozmawia z Izą na GG, knując spisek. Iza nic mi nie mówi...


Kilka dni przed Kompromitacją (ale już bliżej, niż dalej)
Iza zdradza, o czym tak dyskutowała z Grzechem. Okazuje się, że mamy jakąś misję do spełnienia i to na stacji PKP, czekając na SKM. O co chodzi? Tego jeszcze nie wiemy. Grzechu ma się umówić na rower (w czwartek), aby zdradzić kulisy "akcji".

Czwartek przed Kompromitacją, ale już po rozmowie z Grześkiem
Okazuje się, że bliźniaki nie tylko są potrzebne w polityce, ale i Alleypiast wzywa do "służby". No nic (tak sobie z Izą myślimy), skoro Grzechu prosi, to odmówić nie wypada (w końcu to nasz wieloletni sąsiad). Szczegółów jeszcze nie znamy, ale ufając Grześkowi i temu, że wie, co robi, czekamy na dalsze instrukcje. (Ale jak się potem okazało, poznałyśmy je dopiero w sobotę tuż po starcie Kompromitacji).

Sobota (kilka minut po 11 - bo Grzesiek się spóźnia :P )
Grzesiek z kolegą (Kemotem, jak się później dowiadujemy) zjawiają się na stacji PKP i przekazują nam tajemniczą przesyłkę. Ale cóż to? Grzesiek jest zmuszony do zmiany planów i jedna z nas musi udać się do TESCO. Hmmm ale która? Iza się decyduje (cwaniara, towary sobie poogląda). Zostaję na stacji, a w ręku trzymam rozkład jazdy SKM-ek.

"Czekawszy" na SKM o 11.41
Stoję i czekam na pierwszych szalonych rowerzystów. Jest, zbliżają się! Staram się nie wzbudzać podejrzenia. Udaję, że czekam na SKM. Ale o fuks. oni stoją tuż obok mnie. Ku mojemu "zadowoleniu" głośno dyskutują, zastanawiają się, czy próbować, czy też na razie zrezygnować i jechać do innego punktu. Zagryzam wargi, ledwo powstrzymując się od śmiechu. "Ja myślę, że to ta obok, co tu stoi", niby szeptem mówi jeden z nich. Nie wytrzymuję i zaczynam się śmiać. W nagrodę na mojej rączce ląduje kilka pocałunków (ach, cóż za dżentelmeni).

SKM (podejście nr 2)
Siedzę nieco dalej, niż za pierwszym razem, ale znowu dosyć szybko mnie rozgryzają (Grzesiek naprawdę nie dawałam po sobie nic poznać; miałam twarz pokerzysty). Chwilkę przed wjazdem SKM-ki na stację wpadają zdyszani kolejni uczestnicy, bezpardonowo krzycząc na cały peron: "Kto tu jest z alleypiasta?" No, ale chłopaki, nie ze mną takie sztuczki. Oczywiście nie ujawniam się. SKM-ka wjeżdża, a ja cichaczem opuszczam miejsce "posterunku".

SKM do trzech razy sztuka
Ostatni uczestnicy docierają do mojego punktu. Myślę, że już wiedzieli, kogo szukać, gdyż niezwykle szybko mnie rozpoznają (nie miałam przecież na czole wypisane: tak to ja!).

Cały Alleypiast Kompromitacja niezwykle mi się podobał. Poczułam się jak za dawnych lat, kiedy m.in. i z Grześkiem szalałam po piastowskich ulicach, bawiąc się w podchody albo wyścigi rowerowe. Dziękuję Wam za mile spędzony czas i pozdrawiam.

Nabazgrała: Prawie jak 15-stka ;-p
(a prawie jak wiadomo...robi wielką różnicę)

Wybierz rok:

Wybierz miasto:

Następny alleycat odbędzie się w przyszłości...
Puchar Alleypiasta
Podsumowanie alleycatów odbywających się w danym sezonie.
Alleycat to nieformalne zawody rowerowe. W tym wyścigu bardziej liczy się spryt niż sprawność fizyczna...