Alleycaty
Desantowy alleycat
Błonie, 20.09.2008
Tylko szecioro zawodników stanęło na starcie pierwszego błońskiego alleycata. Niestety jednemu z nich nie udało się ukończyć wyścigu. Bezapelacyjnym zwycięzcą "Desantowego" alleycata okazał się Grzesiek, który jako jedyny przywiózł na metę wszystkie kartki oraz znał odpowiedź na bonusowe pytanie.
Wszystkim Zawodnikom gratuluję i dziękuję za udział!
Kemot
Wyniki
| Miejsce | Zawodnik (numer) | Czas | |
| 1 | Grzesiek (1929) | 1:53 | |
| 2 | Adam (9) | 1:32* | |
| 3 | Tomek (35) | 1:33* | |
| 4 | Magda (11) | 2:20* | |
| Robert (22) | 2:20* | ||
| 5 | Bartek (12) | DNF | |
| * - brak niektórych kartek DNF (did not finish) - nie ukończył trasy ?:? - czasy zaginęły b - bonusowy punkt | |||
Zdjęcia
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
| [cała galeria] | |||
Relacje
Nie było nic niepokojącego w deszczu, który o 6 rano leniwie kapał na krzywe perony Warszawy Zachodniej. Wręcz przeciwnie. Duże krople bezgłośnie znikały na pofałdowanym asfalcie, a obojętne na wszystko zgarbione twarze krążyły niesione koślawym krokiem między kolejowymi kałużami...
Sobota rozpoczęła się w "Karkonoszach". Parę minut po 6 pociąg pociąg osiągnął stację Warszawa Zachodnia. Tam pożegnałem Adam i Grześka i dalej na wschód pdróżowąłem już sam. Na wschodniej czekałem na pociąg do Otwocka. Przyjechał zmodenrizowany skład z zielonymi siedzeniami. Doznałem krótkiego szoku termicznego bo w środku zielonego pociągu było gorąco, a w Karkonoszach lodówka. Po krótkim rozpakowaniu i odpoczynku przyszedł czas na desant do Błonia...






