Alleycaty
Alleypiast Adventure
Piastów, 05.12.2004
Wyniki
| Miejsce | Zawodnik (numer) | Czas | |
| 1 | Konrad (13) | 1:35 | |
| Zerozeroseven (7) | 1:35 | ||
| 2 | Czajnik (9) | 2:06b | |
| 3 | G.I. (31) | 2:09b | |
| 4 | Kemot (8) | 2:06 | |
| 5 | Paweł (21) | 2:28 | |
| Młody (27) | 2:28 | ||
| Jasiek | 2:28 | ||
| Miki (15) | 2:28 | ||
| Mandi (25) | 2:28 | ||
| Kosu (19) | 2:28 | ||
| * - brak niektórych kartek DNF (did not finish) - nie ukończył trasy ?:? - czasy zaginęły b - bonusowy punkt | |||
Zdjęcia
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
| [cała galeria] | |||
Relacje
Relacja Czajnika (Alleypiast Adventure)
Zagubiona Wieża. Stoi kilka takich na terenie ZM Ursus, opuszczone jak sąsiadujące z nim hale poprodukcyjne. Kiedyś służyły jako maszty oświetleniowe, by blask lamp rtęciowych z nich bijących oświetlał rzędy gotowych do wywozu z fabryki traktorów. Dziś wszechobecny bezmiar pustki spowija zapadający zmierzch. W takiej to niesamowitej atmosferze rodem z powieści Artura Conan Doyl`a gdzie biegać by mógł tylko `Pies Baskerwillów` zlokalizowano jeden z punktów Alleypiasta grudniowego, a do którego udało się dotrzeć TYLKO - G.I. i autorowi tego tekstu.Pozostałe punkty były nie mniej urokliwe - tunele, kapliczki, stara fabryka wielkości pół śródmieścia Warszawy, posępna posiadłość z czerwonej cegły czy znicze...
Jeszcze jeden obrót i czuję jak żyły zalewa fala mlekowego kwasu. Serce szaleńczo kurczy się i rozkurcza, rozprowadzając potop krwi po mięśniach krzyczących o tlen. Światła latarń zlewają się w jaskrawą, rtęciową plamę. W uszach dudni. Sto osiemdziesiąt, sto dziewięćdziesiąt... Brakuje powietrza. Bolą nogi, ręce. Całe ciało płonie, trawione niewidzialnym płomieniem i tylko na policzkach czuję lodowate łzy wyciskane przez ostry, grudniowy wiatr...





