Alleypiast Forum

Alleycat Pruszków & Piastów

Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-12-11 14:24

Hipek99
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-08-03
www

Krótka refleksja na temat WPG

Drodzy Waypointowicze, chcieliśmy się podzielić z Wami pewną refleksją, po kilku miesiącach gry.

Zdajemy sobie sprawę, że żyjemy w świecie, w którym to, co trudne, jest nieatrakcyjne; w świecie, w którym nikt nie ruszy niczego, co nie jest pięknie opakowane w papierek z napisem "SUPER" i "PROMOCJA", czegoś, co upewni go, że jeste jedynym i wyjątkowym człowiekiem; w świecie konkursów supermarketowych, w których masz 99% szans na wygraną, a jeśli Ci się nie uda - to i tak dostaniesz nagrodę. Z przykrością patrzymy, na próby robienia tego również z WaypointGame.

Zaznaczamy od razu: nie chcemy tu odwoływać się do tego, co kto lubi: marcel z bunią lubią sztukę miejską; surf lubi zabytki; lec i my - wolimy, gdy jest trudno, poza miastem i najlepiej, gdy jest dużo błota wink

Naszym zdaniem gra obecnie jest za prosta i bardzo monotematyczna. Podchodzę do waypointa. Na stronie opis, miejsce ukrycia kodu. Zdjęcie, strzałka, żebym czasem się nie pomylił. Jadę po kod - jak do siebie. Z daleka widzę miejsce ukrycia, podchodzę, jakbym odbijał kartę na zakładzie - rutynowa czynność, bez żadnej refleksji, może poza znudzeniem. Czy naprawdę o to musi chodzić? Nas, napiszemy szczerze, takie taśmowe zdobywanie waypointów nudzi. Od około miesiąca poważnie rozważamy rezygnację z gry, bo w tej formule jest ona po prostu nudna. Większą radość i satysfakcję powoduje zdobycie kodu, przy ktorym trzeba włożyć chociaż odrobinę pracy (dodatkowo: kręcąc się po terenie można faktycznie zwrócić uwagę na okolicę); jeśli jadę z góry szukać parapetu na podstawie zdjęcia to chyba coś jest nie tak. Parapet mam też w domu, fajny nawet.

Nie znaczy to, że "trudniej" musi znaczyć skakanie przez płot, czołganie się w ucieczce przed psami i włam do prywatnej piwnicy (chociaż takie waypointy też mogą się pojawić, co kto lubi). Proste przykłady, jak może być trudniej:
- zamiast: tu o pod poręczą - zdjęcie, można: pod poręczą przy salonie fryzjerskim.
- zamiast: w NE narożniku ogrodzenia kościoła - zdjęcie, można: w jednym z narożników ogrodzenia kościoła
- zamiast: za znakiem "droga z pierwszeństwem przejazdu" (zdjęcie, znak w kółeczku), można "za znakiem D-1 w promieniu 100 od budynku".
Dobry przykład dał PUG Bielany w swoim waypoincie. Niby nic, ale trzeba policzyć słupki.

Początki WPG to zadania, łatwe, trudne, wyzwania, liczył się czas reakcji - czasami odwaga. Wystarczyło podkleić naklejkę, z hasłem "tu byłem, przybądź i Ty". Nie trzeba było pisać setek wyrazów. Teraz - 90% waypointów to wirtualny przewodnik po okolicach, dobry waypoint musi być "zadbany" - z pełną historią, zdjęciami... bo dobry waypoint - to wizytówka gry. Gry, która teraz jest przewodnikiem po zabytkach Warszawy i okolic.

Piszemy wprost: nam to nie pasuje, nas to nudzi. Jeździmy, odwiedzamy, ale tylko dlatego, że lubimy współzawodnictwo. Wczoraj, gdy włóczyliśmy się po okolicach Pruszkowa, nie przeczytałem opisu żadnego z waypointów. Odpisałem tylko miejsca ukrycia kodów. "Co tu jest?" - pytała Hipcia. "Nie wiem, chyba jakaś kolejna chałupa jakiegoś tam sławnego" - odpowiadałem.

Nie wiemy, skąd założenie, że każdy, kto się podejmie próby, musi zdobyć punkt. Czy każdy musi dostać rozwiązanie do ręki? Wystarczy odrobina wysiłku, a będzie o niebo lepiej.

Niech "gra" będzie grą, a nie zabawą dla bezmyślnych golemów.

Hipcia & Hipek

PS. Mamy też inne rozwiązanie: na kazdym WP dołączmy link, który po kliknięciu zamieni się w kod do waypointa. Jeśli ktos chce jechać - niech jedzie. Jeśli nie chce - po co go męczyć? Niech sobie od razu wpisze.
PS1. Prosimy o dyskusję. Nawet krótkie "Zgadzam się"/"Nie zgadzam się" wprowadza do niej Wasze zdanie. I tak, to jest dobry czas na dyskusję, nie jesteśmy w trakcie kilkuletniego doświadczenia, w trakcie którego nie ma co wyciągać wniosków.
PS2. Uprzedzając możliwe interpretacje: nigdzie nie piszemy, że wszędzie ma być trudno. Jeśli wszystkie waypointy będą wiązały się z zagadka/biegiem przez bagna/atakowaniem prywatnego terenu, to też będzie nudno. Chcemy po prostu mniej monotonii, mniej taśmy produkcyjnej.

Offline

#2 2011-12-11 19:20

Adam
Użytkownik
Skąd: Piastów
Zarejestrowany: 2007-05-19
www

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Hej,
ja ostatnio trochę mniej uczestniczę w WPG. Głównie z tego względu, że waypointy są właśnie nudne dla mnie. Ja wolę te terenowe lub znajdujące się w miejscach odludnych.
Natomiast nie przepadam za zagadkami na waypointach. Jak już jestem we właściwym miejscu (chociażby dodarcie do niego miało być trudne) to wolałbym nie szukać zbytnio vlepki. Jako ciekawostkę podam, że pół roku temu zdobyłem waypoint http://wpg.alleycat.pl/waypoint.php?wp=2029 , ale właśnie ze względu na "nietrywialny" kod odpuściłem sobie. Próbowałem około godziny dojść do prawidłowego rozwiązania, ale nic mi nie wchodziło smile

Offline

#3 2011-12-11 20:22

bunia
Gość

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Cześć:)

już trochę uczestniczyłam w dyskusji. zbierając wszystko w całość. gram chyba od niespełna 2-3 miesięcy. wszystkie wp zdobywam w miarę możliwości piechotą (rower w następnym sezonie:D). rozumiem jednak potrzebę pokonywania kilometrów w celu odkrywania ciekawych miejsc.  zgadzam się, że monotonia skrada się w grę. WPG nie jest portalem edukacyjnym - nie spełnia tej funkcji. WPG ma sprawiać radość i stawiać nam wyzwania; np. niech będzie to czasowo ustawiony wp w postaci cegły na Zakręcie w krzakach - i też będzie super:) jeżeli WP nie odpowiada, nie jadę. Koniec kropka. Jak widzę po wypowiedziach Hipków i Adama, może wykruszyć się towarzystwo (nie sądzicie, że szkoda byłoby stracić takich rywali:D). Od nas zależy dalszy kształt reguł gry i wypracowanie wspólnie takiego rozwiązania, który będzie wszystkim odpowiadać.

tak zgadzam się z przedmówcami...poczekajcie na mój rower:P
jeszcze nie za bardzo widzę rozwiązań linkowych.

czekam na wypowiedzi innych.
bunia.

#4 2011-12-11 21:01

Jan
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-12-11

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Z perspektywy świeżego uczestnika, a od dawna entuzjasty projektu, apel w pełni popieram. Wysyp waypointów o podobnym temacie w krótkim czasie rzeczywiście jest powodem nudy. Porcjowanie "emocji" na kolejne tygodnie może jest słuszną ideą.

Strasznie mi się podobają zagadki w przestrzeni miejskiej - łatwo dotrzeć, ale w zamian trzeba kombinować, żeby znaleźć (akurat przychodzi mi na myśl #2451 Wolniej!, Ograniczenie!, lub albo Waypoint #2447 Pierwszy hipermarket, na którym z zapamiętanego opisu nie udało się odtworzyć drogi, także gratuluję Hipkom, z pewnością w wolnej chwili wrócę i zgarnę). Właśnie wtedy kiedy nie "podbija się karty" tylko się trzeba nakombinować to zabawa jest przednia. W dziczy i głuszy to samo odwiedzenie jakiegoś miejsca może być ciekawe (w efekcie stwierdzasz, że przecież w życiu nie sądziłeś, że takie rzeczy tu są). Szukanie po krzakach to lubię na WPR. wink

Mi idea przewodnika po mieście (i okolicach) pisanego przez Ludzi dla Ludzi się podoba. Wystarczy coś przeczytać, pooglądać i w końcu zatrzymać się podczas rowerowej przejażdżki, gonitwy samochodem z miejsca na miejsce, albo wieczornego spaceru. Może warto spojrzeć na to z drugiej strony. Dla ludzi traktujących WPG jako bedeker są waypointy za jeden punkt. Dla ludzi rywalizujących w rankingu będą świeże, punktowane wysoko. Byleby tylko chciało się je odwiedzać...

Tak w ogóle pierwszy raz zabieram głos na forum, więc witam serdecznie wszystkich uczestników zabawy, życząc Wam jak najciekawszych waypointów! smile

Offline

#5 2011-12-11 21:26

Apurimac
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-09-28

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Od dawna już nie uczestniczę w grze, ale jeśli mogę dodać swoje zdanie, to mi w niej przeszkadzały przede wszystkim nieprecyzyjne współrzędne oraz niedokładne opisy umieszczenia wlepki. Szkoda mi było czasu na poszukiwania i w pewnym momencie odpuściłem - przestałem szukać wlepek jeśli nie były umieszczone w miarę intuicyjnie. Oczywiście z przyjemnością poszukałbym waypointów z zagadkami pod warunkiem, że za nimi kryłoby się coś inspirującego. Niestety zwykle kody były dość przypadkowo poutykane.

Swoją drogą. cieszę się, że pojawiła się nowa generacja graczy, która aktywnie się wypowiada o grze i która chce do niej wnieść coś lepszego.
Do tej pory z tą aktywnością waypointowiczów raczej kiepsko było.
Powodzenia smile

Offline

#6 2011-12-12 14:15

bunia
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-12-12

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Hej.
Surf, czy dezaktywacją wszystkich WPointów dajesz wyraz swojej dezaprobaty? powiem szczerze jestem zaskoczona i trochę mi przykro.

Pozdrawiam Bunia

Ostatnio edytowany przez bunia (2011-12-12 14:18)

Offline

#7 2011-12-12 14:42

PUG-Bielany
Gość

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Oj chyba się porobiło.Kolega Surf deaktywuje waypointy,jaki powód nie wiem.Żeby tylko nie wycofał się całkiem czego się boję.Dzięki niemu poznałem w Warszawie wiele ciekawych miejc.Cały czas miałem przeświadczenie że gra ta na tym polega żeby oznaczyć ciekawe miejca,prowokując do ich odwiedzin.Element rywalizacji był jakby tylko dodatkiem.Zmiany proponowane przez Hipka owszem ciekawe,boje się tylko aby nie ewoluaowało to w kierunku jakiś przemyślanych quizów i zagadek bez których rozwiązania nie udałoby się znaleźć wlepki.Jestem aktywnym uczestnikiem także innej gry geocachingu i tam właśnie jak dla mnie nastąpił zbyt duży wysyp zagadek gdzie często bez specjalistycznej wiedzy nie dało się znaleźć kesza.Ale jeżeli miało by być to tylko lekkie utrudnienie zmuszające do dłuższego pobytu w danym miejscu,pokręceniu się po okolicy to jestem za.Szkoda tylko że nie zajrzałem na to forum wczesniej to już dzisiejsze waypointy bym nieco "utrudnił".A co do waypointa na kładce na Książęcej to miałem obawy czy aby takie podanie miejsca ukrycia wlepki,jest zgodne z duchem gry.Krótko mówiąc jestem za tym aby nie podawać na "patelni" miejsca ukrycia kodu,ale też jestem przeciw aby robić z naszej gry konkursu kandydatów do Mensy.Oczywiście przesadzam ,ale celowo.Pozdrawiam serdecznie.
                                                                                                                                        Łukasz

#8 2011-12-12 14:57

PUG-Bielany
Gość

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Apel do Surfa ,Chłopie nie wygłupiaj się!!!Dzięki Tobie poznałem tyle warszawskich zakamarków i szkoda by było jakbyś zrezygnował.Twoje waypointy wcale dla mnie nie są nudne,często według nich wyznaczam trasę spaceru.Zastanów się jeszcze.Pozdrawiam.

#9 2011-12-12 18:10

Gew
Gość

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Hipek, jeśli uważasz że jakiś Waypoint jest słaby, nie odwiedzasz go. Ja osobiście jeżdżę często z dziećmi (7 i 9 lat) Gram od jakiegoś roku, nic nikomu nie narzucam. Moje wrażenie jest takie że zachowujesz się jak dziecko w piaskownicy? Ty budujesz zamek, a reszta fosę. Wiem że cały problem z Twojej strony jest podyktowany moim poczynaniem;) Surf już pokazał że jemu też to nie pasuje. Ja najwyżej wycofam się z gry. Nie mam zamiaru kasować Wp. Może kiedyś zacznę z powrotem grać?

SURF, WSTRZYMAJ SIĘ Z USUWANIEM I JESZCZE RAZ TO PRZEMYŚL! SPORO CIEKAWYCH MIEJSC UCIEKNIE!
Pozdrawiam.

#10 2011-12-12 18:54

bunia
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-12-12

Re: Krótka refleksja na temat WPG

hej.
Z całym szacunkiem Gew, ale nie sądzę żeby był to bunt jedynie przeciwko Hipkom. W mojej opinii brak ustosunkowania się do naszej dyskusji, głuche milczenie i kasowanie WP każdego po kolei jest przejawem czegoś innego. Ponieważ nie wypada oceniać, chciałabym aby Surf włączył się do dyskusji, o której sam mówił pod jednym z WP.
Gew swoją drogą dla Ciebie i Twoich dzieci są to świetne WP-wcale się nie dziwię:), ale my chcemy tylko nowych rozwiązań, o coś urozmaicić grę.
pozdrawiam.

Offline

#11 2011-12-12 20:57

Grzesiek
Moderator
Zarejestrowany: 2006-08-01

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Ja też jestem obecnie nieaktywny na WPG i patrzę na sprawy trochę z dystansu.

Po pierwsze uważam, że porzuca się rzeczy, w których nie widzi się realnej wartości. Inaczej walczy się o ich rozwój. Wybaczcie, wiem, że za tym, co się obecnie dzieje z kolorem zielonym na mapie waypointów kryje się jakaś wewnętrzna tragedia i też jest mi przykro, gdy ktoś się męczy, ale nie sądzę, żeby takie zachowanie było sprawiedliwe w stosunku do Hipka i Hipci, których apel nie był skierowany do osoby, nie był próżnym zrzędzeniem i starał się znaleźć pozytywne rozwiązanie sytuacji.

Co do obecnego punktu gry:

Patrząc na listę waypointów od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że większość miejsc nie ma nic z oryginalności. Po co je więc oznaczać... Zawsze jednak wymaga to sporo pracy przy tworzeniu opisów, a jest przecież wiele publikacji, które robią to w sposób profesjonalny. Ale jeśli ktoś faktycznie jest zafascynowany jakimś zabytkiem, na pewno będzie potrafił zaprezentować go od tej oryginalnej strony - związany na przykład z jakimś detalem, historią, legendą itp. Możliwości jest sporo i wymagają tylko odrobiny wysiłku. Trzeba być może poświęcić na to trochę więcej czasu, ale tylko trochę, jeśli w ramach historycznej części opisu skorzysta się z linku do innych stron. A zawodnikom o wiele przyjemniej będzie odwiedzać punkty, jeśli uda się ich przekonać o wyjątkowości waypointa.

Lokalizacja kodu. Myślę, że powinna być jasna i jednoznaczna. Zawodnik musi wiedzieć, że szuka w odpowiednim miejscu, inaczej nie można ocenić, czy kod jeszcze jest, czy może już zniknął. Ja osobiście nie widzę możliwości podniesienia atrakcyjności waypointa poprzez zmniejszenie dokładności namiarów na niego, jak to jest na OC.

Ze swojej perspektywy dodam jeszcze, że dla osób, które nie śledzą na bieżąco nowych waypointów bardzo dużą trudnością jest wychwycenie waypointów naprawdę interesujących - giną w gąszczu standardowych lokalizacji. Coś takiego jak filtr kategorii, dla osób które zaliczają wybiórczo byłoby genialne.

"Brak kodu". Z tą opcją zawsze był problem i dlatego zawsze namawiałem do jej likwidacji. Zamiast tego bezpunktowe zgłoszenie "kod nieznaleziony" i licznik zawodników, którzy z niego skorzystali - dla orientacji o stanie kodu.

Waypointy mogą być w różnym stylu, ale jeśli zaczną dominować waypointy pospolite, przeważająca część nowych zawodników nie mając dobrych wzorców będzie powielać dominujący styl i przy refleksji nad kształtem gry też trzeba mieć tego świadomość.

Myślę, że obecna dyskusja, mimo że oprotestowana w tak dramatyczny sposób, będzie miała ostatecznie pozytywne efekty smile

Offline

#12 2011-12-13 00:11

Hipek99
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-08-03
www

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Chcielibyśmy na początku uporządkować trzy sprawy, żeby uniknąć możliwych nadinterpretacji pierwszego postu:
- Wątek ten nie był i nie jest kierowany do nikogo konkretnego.
- Utworzyliśmy go jako zaproszenie do dyskusji, co zresztą piszemy wprost. Podajemy swoje zdanie i chcemy poznać Wasze.
- To jest podsumowanie naszych obserwacji z około pół roku gry. Pomysł na publikację dojrzewał od dwóch miesięcy i w końcu dojrzał. Jakiekolwiek związki postu z ostatnimi zdarzeniami są zupełnie przypadkowe. Wątek miał na celu podjęcie próby dyskusji na temat uatrakcyjnienia gry, wprowadzenia jakichś zmian tak aby każdy mógł znależć w niej coś dla siebie .

Teraz na początek, bo o tym wypada napisać: co do dzisiejszych zdarzeń na WaypointGame - jesteśmy bardzo niemiło zaskoczeni i szczerze rozczarowani taką reakcją. Tyle w temacie: jesteśmy w sferze domysłów, a tych interpretować nie wypada; dopóki sam zainteresowany się nie wypowie, nie ma co ruszać tematu.

PUG Bielany:
Nie mamy na myśli tylko trudności w zdobywaniu waypointów, piszemy ogólnie o wszystkim. Jasne - nie można zrobić samych trudnych waypointów, bo to też się znudzi, jeszcze szybciej zresztą. Grzesiek napisał bardzo celnie: problemem jest nagromadzenie waypointów, ukrywanie tych cennych w gąszczu monotonnych. Wolimy zrobić jedną długą wycieczkę po jeden punkt, wtedy, obojętne, czy to jest paśnik, ambona, kościół, park, spichlerz, bagno, drzewo czy krzak, można  tam chwilę usiąść, obejrzeć, odpocząć i zastanowić się nad tym, co autor miał na myśli zapraszając nas tutaj.

Poza tym problemem jest szablonowość, bo ona (również, co zauważył Grzesiek), powoduje, że nowi gracze z założenia przyjmują definicję stanowioną przez większość miejscówek. Różnorodność zawsze jest fajna, dawkowanie emocji - jest fajne: raz jadę tylko odbić punkt za znakiem, innym razem jadę liczyć szczebelki, a jeszcze innym razem szukam ławki pod jarzębiną. Najpyszniejsze danie podawane tydzień w tydzień doprowadzi do przejedzenia.

Gewehr:
Już napisaliśmy wyżej, że dyskusja na temat braku kodu nie była powodem tego posta, niesłusznie czujesz się powodem całego zamieszania. Zresztą - naznaczono Ci pokutę, więc nie wypada się nam w to mieszać. wink
Nie widzimy w pierwszym poście miejsca, w którym proponujemy rozwiązania, które zakłócą Ci podróże z dziećmi. Co Surf pokazał - nie wiemy, nie wytłumaczył powodów swojej decyzji.
Dyskusji o braku kodu nie mieszajmy w ten wątek - można to zrobić w osobnym temacie; nie jest on przedmiotem tej rozmowy, która dotyczy czegoś poważniejszego.

Hipcia & Hipek

Offline

#13 2011-12-13 08:01

Teich
Gość

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Do tej pory odwiedziłem tylko te miejsca , ktore miałem po drodze do domu lub pracy, przy czym odfiltrowałem miejsca typu zwyżka, komin, dzuira w ziemi czy rudera. Wskazanie szczegółowe miejsca ukrycia kodu jest dla mnie jak najbardziej pomocne , wolę czas przeznaczyć na dokładne obejrzenie obiektu, niż lokalizowanie gdziez kod moze być. Krótki przykład kościół św Mikołaja w Tarczynie- bardzo ciekawy wewnątrz.Po co tracić czas na szukanie czy kod jest w słupie na nim czy pod nim. Tyle w temacie. Poniewaz  niedawno dołączyłem więc nie mam sentymentu trwania w czymś co mi nie leży. Jak będzie tak będzie, dostosuję się albo dam sobie siana.

#14 2012-05-20 12:27

Widmak
Gość

Re: Krótka refleksja na temat WPG

Nie wiem, na ile mi wypada się mieszać w warszawskie dysputy, zwłaszcza będąc "sezonowym zawodnikiem" z i tak umierającej ekipy pomorskiej (w moim wypadku to wynika miejsca zamieszkania przez większość roku. ale chyba się zbieram do ustawienia kilku punktów w obecnym miejscu. Nie zakładam, że ktoś się po nie celowo wybierze do pn-wsch. Szkocji, ale może przy okazji). Ale, ale. Dosyć wstępów.

Otóż mnie może opinia Hipkowego duetu nie "obraziła", ale nie zgadza się moim podejściem do zakładania punktów. Nie powiem, żebym tworzyła profesjonalne opisy, ale przy większości zakładanych punktów staram się znaleźć jakieś informacje na temat miejsca, a nie tylko podać namiary "tędy po punkty". Szukam raczej miejsc, które nie pojawiają się w przewodnikach Pascala, mijając staro wyglądające budynki w mieście, dawne stacje kolejowe i resztki torów i zastanawiając się nad ich historią, a potem przekopując strony forum Dawnego Gdańska czy miłośników tramwajów. I w tym był dla mnie zawsze cały urok gry - punkty i rywalizacja fajna rzecz. Ale zawsze do mnie bardziej przemawiał fakt, że dowiaduję się takiej trochę mniej znanej historii mojego miasta i chociaż założone przeze mnie (+kilku innych graczy z Pomorza) 33 punkty nijak się mają do produkcji w W-wie, to jednak przynajmniej przy ich tworzeniu odkryłam sporo nieznanej mi historii Gdańska i okolic. I za każdym razem starałam się chociaż jej część przekazać w opisie. I sama opisy odwiedzanych waypointów też czytam, chociaż rzeczywiście nie wszystkie punkty są w moim "guście" i czasem są po prostu punktem na trasie wycieczki rowerowej. Ale cieszę się, kiedy ktoś (np. pozdrowienia do Orite) znajduje ciekawe miejsce i oprócz namiarów na wlepkę zostawi jakiś opis, ale może to moja wrodzona ciekawość świata przemawia. I mnie osobiście nudzą punkty pokroju "kamień przy ścieżce", bo właściwie poza (znów nie zawsze) ładną okolicą nie widzę w nich wiele więcej, a nie ma we mnie aż takiego ducha rywalizacji. Więc może w różnorodności tkwi siła wpg, ale nie jest fajne krytykowanie osób które wkładają trochę pracy w przygotowanie opisu i może trochę bardziej przywiązują wagę do historii/funkcji miejsca niż tylko do ukrycia wlepki. I nie zgodziłabym się, że wpg nie pełni funkcji edukacyjnej - mnie o miejscach w moim mieście nauczyło wcale nie mniej niż lekcje historii, tylko w ciekawszy sposób.
A co do niedokładnego podawania miejsca ukrycia kodu - z ciągle aktywną opcją odwiedzin bez kodu to się trochę mija z celem, bo ciężko byłoby stwierdzić, gdzie kod naprawdę zniknął, a gdzie po prostu ktoś nie znalazł. chyba, że wprowadzimy wymagania zdjęcia z odwiedzonego miejsca itp,ale nie brzmi to trochę high maintenance?

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson